Manipulacja

Przemoc psychologiczna cz.II

Formy przemocy psychologicznej

W poprzednim poście opisywałam formy przemocy psychologicznej jak gaslighting, manipulowanie emocjami, dewaluacje i umniejszanie, przerzucanie odpowiedzialności oraz kontrolę i mikrozarządzanie. W tej części postaram się uwrażliwić odbiorcę na inne subtelne formy przemocy psychologicznej jak minimalizowanie krzywdy, nadużywanie autorytetu i władzy oraz komunikatach, który pozornie brzmią pozytywnie ale są formą nacisku i unieważnienia doświadczenia osoby.

Minimalizowanie krzywdy

Minimalizowanie krzywdy jest jednym z kluczowych mechanizmów podtrzymujących przemoc psychologiczną. Polega na systematycznym unieważnianiu doświadczenia osoby krzywdzonej, tak aby przemoc nie została nazwana przemocą, a reakcje ofiary – uznane za nieuzasadnione.

W relacji przemocowej minimalizowanie rozmywa odpowiedzialność sprawcy, podważa wiarygodność ofiary i normalizuje naruszanie granic. Nie musi mieć formy jawnej agresji – często jest spokojne, „rozsądne”, pozornie logiczne.

Przykładowe komunikaty minimalizujące krzywdę

•„Przesadzasz, to był tylko żart”

•„Jesteś zbyt wrażliwa/y”

•„Wymyślasz problemy”

•„Nie pamiętam tego w ten sposób”

•„Robisz aferę o nic”

•„Gdyby to było takie straszne, już dawno byś odeszła/odszedł”

Te komunikaty nie odnoszą się do tego, co się wydarzyło, lecz do tego, jak ofiara powinna to interpretować.

Wewnętrzne minimalizowanie (internalizacja przemocy)

Z czasem ofiara przejmuje ten język wobec siebie:

•„Może faktycznie przesadzam”

•„Inni mają gorzej”

•„To nie była przemoc, tylko trudny charakter”

•„Skoro czasem jest miło, to nie może być aż tak źle”

•„To moja wina, że tak to przeżywam”

To moment, w którym przemoc psychologiczna staje się samopodtrzymującym się systemem.

Minimalizowanie krzywdy jest blisko spokrewnione z gaslightingiem, ale nie zawsze jest tak jawne.

•Gaslighting: „To się nie wydarzyło / źle pamiętasz”.

•Minimalizowanie: „Nawet jeśli się wydarzyło, to nie było ważne”.

Efekt w obu przypadkach to podważenie zaufania do własnej percepcji i emocji ofiary.

Skutki psychologiczne

•dezorientacja („nie wiem, czy mam prawo tak się czuć”),

•obniżone poczucie własnej wartości,

•trudność w nazywaniu przemocy,

•opóźnione szukanie pomocy,

•zwiększona podatność na dalsze nadużycia.

Osoba krzywdzona często zgłasza się po pomoc nie z pytaniem „czy to przemoc?”, lecz „czy ja nie przesadzam?”.

Nadużycie autorytetu i władzy

Nadużywanie autorytetu lub władzy w przemocy psychologicznej polega na wykorzystywaniu formalnej lub nieformalnej przewagi (wieku, pozycji zawodowej, wiedzy, roli „eksperta”, statusu rodzica lub partnera) do definiowania rzeczywistości drugiej osoby. Sprawca narzuca interpretacje („wiem lepiej”, „to dla twojego dobra”), unieważnia sprzeciw i przedstawia podporządkowanie jako rozsądek lub dojrzałość, co prowadzi do stopniowej utraty autonomii i zaufania do własnych ocen po stronie osoby krzywdzonej.

Wykorzystywanie pozycji (rodzica, terapeuty, przełożonego, „bardziej świadomego”) do dominacji psychicznej:

•brak przestrzeni na sprzeciw

•ostateczne interpretacje

•etykietowanie niezgody jako problemu osoby podporządkowanej

Przykłady:

„Robię to dla Twojego dobra nawet jeśli tego nie rozumiesz”

Oczekiwanie nadgodzin bez uznania pod hasłem „zaangażowania”

Grożenie konsekwencjami przy próbie stawiania granic

Narzucanie interpretacji bez dialogu.

W przemocy tego rodzaju nie chodzi o fakt posiadania autorytetu i władzy ale o sytuację, gdy autorytet przestaje być wsparciem tylko służy kontroli. Zdrowy autorytet sprzeciw traktuje jako informację zwrotną, a nie brak szacunku lub niewdzięczność. Nie podważa uczuć drugiej strony. Wspiera w podejmowaniu decyzji przy zachowaniu autonomii. Bierze odpowiedzialność za wpływ własnych działań, a nie przerzuca je na drugą stronę.

Przemoc „pozytywna” – toksyczna pozytywość

To forma przemocy psychologicznej, w której negatywne emocje ofiary są systematycznie dyskwalifikowane poprzez presję na spokój, wdzięczność i „dobrą energię”. Złość, smutek czy lęk są etykietowane jako problem samej osoby („masz złe nastawienie”, „psujesz atmosferę”), podczas gdy realne naruszenia pozostają nienazwane. W efekcie odpowiedzialność za regulację relacji zostaje przerzucona na ofiarę, a przemoc zostaje zamaskowana językiem troski i pozytywności.

Formy nacisku ukryte pod rozwojem, duchowością lub dobrem:

„To dla twojego dobra”

„Musisz to przepracować”

„Jeszcze nie jesteś na tym etapie”

„To doświadczenie Cie wzmocniło” (do ofiary przemocy)

To jedna z najtrudniejszych do rozpoznania form, bo nie wygląda jak przemoc. Od konstruktywnego nadawania znaczenia trudnym doświadczeniom jako sposobu radzenia sobie różni ją to czy jest narzucana i używana do uciszenia osoby. Pozytywna wdzięczność jest dobrowolna i pojawia się po uznaniu bólu.

Podsumowując przemoc psychologiczna nie polega na tym, że ktoś popełnia błędy w relacji. Polega na braku gotowości do uznania emocji, wpływu i granic drugiej osoby.

Jeśli po relacji z kimś:

•częściej wątpisz w siebie niż w sytuację

•czujesz się mniejszy/a, niż byłeś/aś

•masz potrzebę ciągłego tłumaczenia się

— warto zatrzymać się i nazwać to, co się dzieje.

Świadomość nie rozwiązuje wszystkiego, ale przywraca punkt odniesienia.

Author: Agnieszka Rybicka

Autorka jest certyfikowaną psychoterapeutka i psychologiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to top