leczenie depresji

Przyczyny depresji cz II

W poprzednim poście pisałam o biologicznych przyczynach depresji. Pora na psychospołeczne przyczyny depresji i czynniki ryzyka. Mówiąc bardzo ogólnie są to trudne doświadczenie człowieka, które nadwyrężyły lub przekroczyły jego możliwości adaptacyjne lub doprowadziły do adaptacji, które skutkują właśnie depresją. Jakie doświadczenia mogą czynić nas mniej odpornymi na depresję (lub inne zaburzenia psychiczne)?

Psychospołeczne przyczyny depresji

Często są to powtarzające się doświadczenia traum, przemocy fizycznej i psychicznej, nadużyć i zaniedbań. Są to pewne wzorce zachowań np. rodziców i opiekunów. Dziecko dorastające w kochającym środowisku znacznie lepiej poradzi sobie z życiowymi trudnościami, urazami i traumami niż dziecko, które dostaje w domu przekaz, że jest niewiele warte lub wartościowe tylko wtedy kiedy osiąga sukcesy i generalnie służy rodzicowi do odreagowywania frustracji. Takie dziecko kiedy dorośnie prawdopodobnie będzie miało trudność w kochaniu i akceptowaniu siebie (co jest podstawą zdrowia psychicznego) oraz w budowaniu wspierających je relacji. Nieświadomie bowiem powtórzy wzorzec z domu bo tylko taki zna. Być może w nadziei, ze uda mu/jej się ten wzorzec zmienić, co rzadko ma miejsce bez interwencji z zewnątrz (zrozumieniu i przepracowaniu owych doświadczeń). Sytuacje porażki, które są elementem życia może przeżywać jako jego koniec i powód do pogrążenia się w depresji. Będzie bardziej nastawiony/a na spełnianie oczekiwań innych w nadziei na upragniona akceptację. Utknie w poszukiwaniu akceptacji na zewnątrz nieświadomy/a tego, że sam/sama odrzuca siebie tak jak kiedyś najważniejsza i najukochańsza osoba w jego/jej życiu czyli np. rodzic…

Deficyty wsparcia w rozwoju

Zaniedbanie polega nie tylko na tym, że dziecko chodzi głodne i obdarte ale na niedostrzeganiu jego potrzeb emocjonalnych, nie zwracaniu uwagi jak płacze lub przeżywa inne trudne emocje. W ten sposób dziecko nie ma pomocy w uczeniu się jak „zarządzać” właściwie swoimi emocjami. Być może stwierdzi, ze trzeba je schować bo nikt nie przychodzi kiedy płacze albo, że spotka je za nie kara. Emocje nie znikają, jeśli ich nie wyrazimy w sposób naturalny mogą wrócić w postaci takiej jak depresja, lęki, ból fizyczny (somatyzacja).

Czasami dzieci są zmuszone zająć się rodzicem, który jest chory, ma problem alkoholowy, jest niedojrzały lub ma inne problemy. Zjawisko to nazywane jest parentyfikacją i polega na odwróceniu ról – dziecko dba bardziej o rodzica niż rodzic o dziecko. Osoby z takich domów częściej zapadają na zaburzenia nastroju z uwagi na zaniedbanie ich potrzeb, nieumiejętność sięgania po pomoc, wyuczoną nadmierną odpowiedzialność za innych.

Również istotne utraty w czasie kiedy mamy małe możliwości radzenia sobie nimi np. utrata rodzica w okresie dzieciństwa może wywrzeć znaczący i destrukcyjny wpływ.

Mowa wewnętrzna

Emocje są często następstwem myśli, a depresja może być konsekwencją tegoż negatywnego i często oderwanego od rzeczywistości sposobu myślenia.
Z domu rodzinnego i doświadczeń możemy wynieść utrwalone przekonania, które czynią nas podatnymi na zaburzenia nastroju. Takimi przekonaniami są np. „Musisz sobie radzić sam, nikt Ci nie pomoże”; „To wstyd przyznać się do słabości”; „Nic nie jesteś wart dopóki tego nie udowodnisz”; „Wszystko musisz robić najlepiej”, „Zawsze musisz się dopasować”; „Błędy i porażki w życiu są nie do zaakceptowania i świadczą o tym, że nie nadajesz się do życia”; itd, itp. Generalnie jeśli mamy bardzo wysokie standardy i potrzebę sukcesu, nie umiemy doceniać tego, co mamy, a do tego chcemy aby wszyscy nas lubili budujemy sobie bardzo trudną psychologicznie sytuację, która w towarzystwie jakiegoś nieuniknionego w życiu potknięcia może przekształcić się w stany depresyjne. Często nie jesteśmy nawet świadomi swoich utrwalonych przekonań i tego, że rządzą naszym zachowaniem.

Wyuczona bezradność a depresja

W kontekście depresji trudno nie wspomnieć o tzw. „wyuczonej bezradności”. Termin ten wprowadzony przez Martina Seligmana w latach 70 XX w dotyczy sytuacji, w której jednostka nie widzi swojej możliwości wpływania na rzeczywistość. Stan taki powstaje w konsekwencji narażenia na powtarzające się, trudne sytuacje, na które jednostka nie miała wpływu. Wyuczyła się więc postawy, której konsekwencją jest bierność i zależność. Nawet jeśli trudna sytuacja ulegnie zmianie jednostka zachowuje się tak jakby w niej nadal była, nie próbuje znaleźć wyjścia. Jest zrezygnowana i apatyczna. Stan ten prowadzi do wielu konsekwencji począwszy od skutków emocjonalnych jak depresja, apatia, wrogość, lęk, brak nadziei poprzez brak motywacji, wycofanie z kontaktów, a nawet deficyty rozumienia i przewidywania sytuacji.

Świadomość swoich stanów wewnętrznych

Kolejnym czynnikiem jest słaby kontakt ze sobą inaczej słaba świadomość siebie- swoich uczuć, myśli, potrzeb. Osoba, która z łatwością uświadamia sobie to co w danym momencie czuje, myśli i potrzebuje znacznie łatwiej radzi sobie ze stresem i potrafi szybciej wyjść z trudnych stanów umysłu. Osoby, które słabo rozpoznają własne stany wewnętrzne są bardziej podatne na somatyzacje i depresje. Proste ćwiczenia uświadomienia sobie swojego aktualnego stanu są bardzo skuteczną technika pracy ze stresem.

Czasami pewne emocje, których nie dopuszczamy uznając je za zakazane przyczyniają się do powstania zaburzenia takiego jak depresja. Przykładem jest złość, którą kierujemy przeciwko sobie nie umiejąc wyrazić jej odpowiednio na zewnątrz. „Odpowiednio” to kluczowe słowo w przypadku złości, która czasem słusznie ma złą sławę. Wyrażanie złości w sposób niedestrukcyjny pozwala stawiać granice, bronić się, rywalizować, zdobywać. Jest nam potrzebna jak cała reszta emocji, sęk w tym aby dobrze nią zarządzać. Zatrzymana w sobie zmienia się we frustrację, gorycz, zniechęcenie, ukrywana niszczy relacje przyjmując pasywną formę.

Samotność

Depresja statystycznie występuje częściej u osób samotnych. Nieumiejętność budowania i utrzymania więzi narażają osobę na większe ryzyko zachorowania. Zmiany społeczne związane z osłabieniem więzi pokoleniowych, przeniesienie relacji do internetu, częstsze zmiany miejsca zamieszkania w pogoni za karierą, presja na samodzielne radzenie sobie wpływają prawdopodobnie na współczesny wzrost zachorowań.

Wzorce i system wartości

Kolejnym społecznym czynnikiem jest presja kulturowa na sukces i wszechobecne wzorce tegoż sukcesu. Przejmując bezrefleksyjnie owe wzorce często szukamy własnego szczęścia w niewłaściwym miejscu. Czasem hołdujemy nierealistycznym oczekiwaniom wobec życia spodziewając się natychmiastowego zaspokojenia potrzeb. Nie umiemy/nie chcemy pogodzić się z własnymi ograniczeniami i ograniczeniami innych lub sytuacji bo słyszymy od dziecka, ze „wszystko jest możliwe” lub jako dziecko byliśmy rozpieszczani.

Temat psychospołecznych przyczyn depresji jest bardzo szeroki ale z konieczności ograniczę się do najczęściej obserwowanych w mojej praktyce. Analizując owe czynniki robimy juz wstęp do tematu jak zapobiegać /leczyć/ pomagać sobie w zaburzeniach nastroju.

Author: Agnieszka Rybicka

Autorka jest certyfikowaną psychoterapeutka i psychologiem.

Scroll to top