zaburzenia somatyzacyjne

Somatyzacja – objawy z ciała jako symbol emocji

Zaburzenia somatyzacyjne- na czym polegają?

O somatyzacji mówimy wtedy kiedy osoba doświadcza jednego lub więcej objawów z ciała, których nie można wyjaśnić podłożem fizycznym lub fizjologicznym. Objawy te mają przyczyny emocjonalne takie jak np. lęk, są nieuświadomione i niepozorowane. Stanowią wyraz cierpienia, dyskomfortu psychicznego przybierając formę cielesną.


Osoba doświadczająca zaburzenia z objawami somatycznymi spędza wiele czasu odwiedzając lekarzy i próbując znaleźć przyczyny dolegliwości. Próby leczenia objawów somatycznych są nieskuteczne.
Aby zdiagnozować zaburzenie z objawami somatycznymi pacjent musi cierpieć na przynajmniej jeden objaw somatyczny, którego nie można wyjaśnić istnieniem choroby lub stanem fizjologicznym. Objaw ten musi powodować cierpienie lub znacznie ograniczać normalne życie. Czas trwania dolegliwości to co najmniej 6 miesięcy.
Najczęściej jest to jednak wzorzec wielu objawów fizycznych jak ból (głowy, pleców, klatki piersiowej, brzucha, stawów itp.), objawy ze strony przewodu pokarmowego, problemy z oddychaniem, objawy ze strony układu płciowego lub rozrodczego, objawy rzekomoneurologiczne (napady drgawkowe, ślepota, głuchota, omamy, brak czucia).

Rozpowszechnienie zaburzeń somatyzacyjnych

Choroba rozpoczyna się wcześnie, w drugiej lub trzeciej dekadzie życia. Może trwać wiele lat, czasem całe życie. Występuje częściej u kobiet (dotyka 1% kobiet) i osób o niższym statucie społeczno-ekonomicznym i gorzej wykształconych. Współwystępuje z objawami lękowymi i zaburzeniami nastroju. Wielu pacjentów cierpiących na to zaburzenie ma jedno lub więcej zaburzeń osobowości jak histrioniczne lub/i zaburzenie z pogranicza.

Przyczyny i leczenie zaburzeń somatyzacyjnych

Objawy są przejawem trudności emocjonalnych i konfliktów wewnętrznych dlatego ustępują po ich uświadomieniu i przepracowaniu w procesie psychoterapii. Ważne jest zwiększanie świadomości własnych stanów emocjonalnych aby nauczyć się je wyrażać i radzić sobie z nimi inaczej niż poprzez somatyzację.
Osoby z aleksytymią, które mają problem z rozpoznaniem, nazwaniem i wyrażeniem swoich stanów emocjonalnych będą częściej narażone na ich somatyzowanie.
Podejrzewa się, że przyczyny mogą być zarówno środowiskowe jak i genetyczne ponieważ obserwuje się, że występują rodzinnie. Może to wynikać zarówno z dziedziczenia jak i ze zjawiska modelowania, gdzie dziecko uczy się od rodzica sposobów radzenia sobie z emocjami.

Author: Agnieszka Rybicka

Autorka jest certyfikowaną psychoterapeutka i psychologiem.

2 thoughts on “Somatyzacja – objawy z ciała jako symbol emocji

  1. Odpowiedz
    Krzysiek - 10 lutego 2019

    Dzień dobry,
    zgadza się niestety rzeczywistość z powyższym opisem. Zaburzenie doskwiera mi od wczesnych lat. Niestety nasilone utrudniło funkcjonowanie kilku krotnie. W wieku 7 lat nasileniem był syndrom tureta, w wieku 30 lat napięciowe bóle głowy i brak akomodacji oka, dłuższa przerwa w pracy. Wróciłem do aktywności zawodowej jednak pojawiały się nowe zaburzenia psychosomatyczne. Obecnie jestem na etapie odzyskiwania odporności na stres, przełamywanie lęku. Mam wrażenie że niektóre leki potrafią bardziej zaszkodzić niż pomóc, nawet te nowej generacji. Moją obecną rozterką jest kolejny powrót do pracy i nie wiem już czy lepiej podjąć pracę fizyczną, czy wrócić do biurowej (posiadam wyższe wykształcenie, lecz przy stresie w biurze mam kłopoty z mięsniami oczu, głowy, a w pracy fizycznej nie czuje się tak sprawny, gdyż po lekach szybko się męcze, mam też fale zwrotną przez zastawkę).

    1. Odpowiedz
      Agnieszka Rybicka - 11 lutego 2019

      Tak, objawy psychosomatyczne mogą być źródłem tak dużego cierpienia i dyskomfortu, że zaburzają normalne życie zawodowe i osobiste. Zmiana polegająca na ustąpieniu objawów związana jest z długotrwałym procesem pracy nad sobą w zakresie rozumienia siebie, swoich stanów emocjonalnych, konfliktów wewnętrznych, doświadczeń, a także uczenie się nowych nawyków. W takich procesach pomocny jest wykwalifikowany specjalista psychoterapii, który pomaga nam spojrzeć w siebie, pokazuje inny punkt widzenia, czasem edukuje i wspiera nasz rozwój. Wymaga to cierpliwości, wytrwałości i odwagi. Myślę, że dobrym kierunkiem jest, tak jak Pan pisze praca nad rozwijaniem odporności na stres i stopniowe konfrontowanie się z lękami zamiast unikania wyzwań. Unikanie wyzwań, choć przynosi chwilową ulgę, niestety w dłuższej perspektywie utrwala problemy, nasila lęki, zmniejsza poczucie wpływu, obniża samoocenę. Przekłada się to na nasz subiektywny odbiór stresu. Krótko mówiąc jesteśmy bardziej reaktywni emocjonalnie na bodźce stresogenne. Jednak decyzja o wyborze pracy związana jest z wieloma czynnikami, które trzeba starannie rozważyć. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w dążeniu do zdrowia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to top