W życiu każdego człowieka pojawiają się momenty kryzysu – utrata pracy, choroba, rozstanie, czy po prostu codzienny stres i wyzwania. Dla jednych są to doświadczenia, które na długo wytrącają z równowagi, dla innych – bodziec do refleksji i rozwoju. Co sprawia, że jedni ludzie lepiej radzą sobie z przeciwnościami niż inni? Kluczem jest rezyliencja, czyli psychiczna odporność i elastyczność w obliczu trudnych sytuacji.
Jak pisał Jon Kabat-Zinn, twórca mindfulness: „Nie możemy powstrzymać fal, ale możemy nauczyć się surfować.” Rezyliencja to właśnie umiejętność surfowania po falach życia – zachowania spokoju i sensu mimo burz. Nie oznacza braku trudnych emocji, bólu i strachu ale elastyczność i zdolność do adaptacji.
Psychologowie porównują rezyliencję do drzewa na wietrze: sztywne gałęzie łamią się przy pierwszej burzy, ale elastyczne – uginają się i wracają do kształtu, jeszcze silniejsze niż wcześniej. Właśnie na tym polega jej magia – na zdolności, by nie tylko przetrwać, lecz wzrastać dzięki trudnościom.
Skąd się bierze rezyliencja?
Pojęcie to pochodzi z fizyki, gdzie oznacza zdolność materiału do powrotu do pierwotnego kształtu po odkształceniu. W psychologii rezyliencja oznacza zdolność powrotu do równowagi po doświadczeniu trudności. Badania pokazują, że nie jest to cecha wrodzona – każdy może ją rozwijać. Wpływają na nią zarówno geny i temperament, jak i środowisko, relacje społeczne oraz przekonania o sobie i świecie.
Jak rozwijać rezyliencję? Kilka rad, które możesz praktykować od zaraz.
1. Zadbaj o świadomość emocji.
Zamiast unikać trudnych uczuć, spróbuj je rozpoznać, nazwać i uznać. To pierwszy krok do ich oswojenia i paradoksalnie potrafi przynieść spokój. Uciekanie przed trudnymi emocjami nasila lęk przed nimi i nie pozwala przyjrzeć się temu dlaczego reagujemy tak silnie.
2. Nie zapominaj o podstawach – Ciało i jego dobrostan.
Odporność nie jest możliwa gdy jesteśmy wyczerpani fizycznie i przeciążeni.
Sen, ruch, techniki oddechowe i zdrowe jedzenie to fundamenty równowagi psychicznej. Rezyliencja zaczyna się od podstaw fizjologii i dbania o regenerację.
3. Buduj sieć wsparcia.
Bliskie relacje są jednym z najważniejszych czynników ochronnych. Rozmowa, zrozumienie, nieoceniająca obecność drugiego człowieka i inna perspektywa pomagają odzyskać siły. Sięganie po pomoc to umiejętność związana z dojrzałością, a nie przejaw słabości.
4. Poszukaj sensu i celu.
Poczucie sensu i celowości sprawia, że nawet trudne doświadczenia nabierają znaczenia, a człowiek łatwiej je znosi. Pogłębiona refleksja czego uczę się z tej trudnej sytuacji, jak mogę się rozwinąć dzięki niej zmniejsza poczucie cierpienia.
Choć niektórych tragedii nie da się usensownić to możemy w ich wyniku nauczyć się dojrzalej dbać o siebie, rozwinąć empatię do siebie i innych oraz nauczyć się sięgać po pomoc.
5. Praktykuj elastyczne myślenie.
Obserwuj jak myślisz i szukaj innej perspektywy. Spróbuj spojrzeć na siebie z dystansu. Psychologowie nazywają to poziomem meta czyli myśleniem o myśleniu. Odkrycie w jaki sposób myślę i reaguję otwiera możliwość wprowadzenia zmiany i wypróbowania nowych perspektyw.
6. Otwórz się na zmianę i nią kieruj.
Opieranie się rzeczywistości tylko nasila cierpienie. Uznanie rzeczywistości, choć czasem bardzo bolesne, jest początkiem procesu zmiany. Dojście do celu wymaga określenia, w jakim miejscu jestem teraz.
7. Kultywuj wdzięczność.
Codzienne zauważanie nawet drobnych pozytywnych rzeczy – dobrego słowa, chwili spokoju, piękna natury – pomaga przesuwać uwagę z problemów na zasoby.
Siła, która rośnie w trudzie
Rezyliencja nie polega na „byciu twardym”, lecz na byciu elastycznym. To zdolność do zginania się bez łamania, do powstawania po upadku z większym zrozumieniem siebie. Jak zauważa badaczka Brené Brown: „Odporność to zdolność powstawania po upadku – z większą świadomością, odwagą i współczuciem wobec siebie.”
W świecie pełnym niepewności rezyliencja staje się koniecznością. Można ją wzmacniać każdego dnia – poprzez małe decyzje, uważność, relacje i troskę o siebie. Bo choć nie da się uniknąć trudności, można nauczyć się z nimi żyć – mądrzej, spokojniej i z większą siłą.

